Pamiętam, jak licznik wskazywał tysiąc-coś dni… Tymczasem dzisiaj:
fot. pogadanka.pl – prawa autorskie zastrzeżone
Mój znajomy modlił się o wygraną w totka. O zbawienną „szóstkę”.
No i go wysłuchano. Trafił 2 razy „trójkę”.
„Bóg ze mnie zakpił” – powiedział potem.
Coraz to nowe serwisy „social media” zagadują nas i zachęcają, abyśmy coś skrobnęli, podzielili się z innymi na pulpicie, wallu, ścianie, strumieniu etc. Służą do tego zachęty, hasła, oto one – zebrane przeze mnie spośród kilku nie tylko w polskim necie serwisów – a zatem dla odprężenia i samosprawdzenia spróbujcie odgadnąć, jakie to serwisy stoją za tymi hasłami :-) UWAGA – naturalnie teraz, bez ściągania, z pamięci, z dedukcji (co to za serwisy):
A „daj znać, co nowego…” -
B „o czym teraz myślisz?” -
C „napisz, co teraz robisz:” -
D „share an update” -
E „nad czym pracujesz?” -
F „what`s happening?” -
G „co chodzi Ci po głowie?” -
Do dzieła!
P.S. A może macie swoje typy, jak taka „zachęcajka” powinna brzmieć? ;)
„Na pamiątkę męczeńskiej śmierci w Pruszkowie VI stację Męki Pańskiej ufundowała Rodzina.”
Stacja VI – Weronika ociera twarz Jezusa.
„Na pamiątkę męczeńskiej śmierci w Oświęcimiu VII stację ufundowała Żona i Matka”.
Stacja VII – Jezus upada po raz drugi.
„Żył lat 21, oddał swe życie Ojczyźnie na Powiślu. Ku uczczeniu jego męczeńskiej śmierci stację VIII funduje Matka.”
Stacja VIII – Jezus pociesza płaczące niewiasty.
„IX stację Męki Pańskiej funduje Żona i Teściowa.”
Stacja IX – Jezus upada po raz trzeci.
To dedykowane stacje Drogi Krzyżowej w jednym z kościołów na warszawskiej Pradze.
Stacja I, stacja II, stacja III i następna. Mają swoich fundatorów.
Tabliczki informujące o fundatorze wmurowane są pod płaskorzeźbą i najlepiej są widoczne, gdy światło wpada na nie NIE skąpo przez okrągłe witraże, lecz bogato przez strzeliste szklane słupy. Wtedy, idąc powoli, i nie spuszczając tabliczki z oczu, widzisz, jak światło wydobywa litery, wycina je niczym precyzyjny laser, łącząc je w powtarzające się jak echo wyrazy: „funduje”, „męczeńskiej”, „żona”, „matka”, „rodzina”.
Te biblijne sceny ufundowały ku pamięci swoich bliskich rodziny. Wierni więc, w czasie Drogi Krzyżowej, w tym przestronnym i wysokim kościele, przesuwając się w skupieniu i zgodnie ze wskazówkami zegara, klękają przy stacjach w podwójnym wymownym wymiarze, choćby nieświadomie. Pochylają wtedy głowę również przed tymi, którzy wyryci z imienia i nazwiska, gdzie zginęli i kiedy.